• Wpisów: 117
  • Średnio co: 25 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 08:34
  • Licznik odwiedzin: 16 621 / 3064 dni
 
asia3515
 
SZKOCJA TO WYSPIARSKA KRAINA
MULL, :)  :)  WYSPA POŁOŻONA W PÓŁNOCNO-ZACHODNIEJ CZĘŚCI KRAJU.
. Mull jest niecodzienną wyspą. Mamy tutaj nie lada bandę wilków morskich, którzy zawijali do tutejszych portów. Mrożące krew w żyłach są opowiadania z czasów hiszpańskiej Armady. Legenda głosi, że w błotnistych brzegach jednej z zatok znajduje się zatopiony ładunek złota. Zatonął w roku słynnej bitwy bezprecedensowym zwycięstwem floty angielskiej nad hiszpańską flotyllą. Złoto, którego ówczesną wartość szacowano na £300 000, poszło na dno i wszelki ślad po nim zaginął. Obecnie wartość złota sięgałaby kilka bilionów. Wielu śmiałków bezskutecznie przeczesywało te błotniste brzegi. Mull służyło też jako baza wojskowa podczas drugiej wojny światowej. Wedle opowieści jeden z czołowych dowódców z uwagi na wyjątkową zaciekłość i temperament, zyskał sobie przydomek „Terror z Tobermoy” od nazwy zatoki, Tobermoy Bay.

DSC_0595.jpg


DSC_0622.jpg

Stolicą Mull jest miasteczko Tobermory -po Gaelic. TOBAR MHOIRE-stolica i zarazem jest to jedyna miejscowość na wyspie :)

Miejscowość założona została w 1788 jako port rybacki, zaprojektowana przez inżyniera z Dumfriesshire Thomasa Telforda. 200 lat wcześniej, w 1588, jeden z okrętów hiszpańskiej Armady (co pisałam już wcześniej ) powracających do Hiszpanii, zatonął w zatoce, w miejscu obecnego portu. Podobno wiózł on pod pokładem znaczne skarby. Nie potrafimy jednak na 100% podać nawet nazwy tej jednostki. Niektóre źródła mówią o San Juan de Sicilia, inne podają że nosiła ona nazwę Florencia hmmm bardzo ciekawe ,może następna wyprawa brzmiałaby pod hasłem ;szukamy skarbów na Mull :)



DSC_0222.jpg


DSC_0251.jpg


Miejscowa miejska legenda mówi, że zatopienie okrętu było robotą wiedźmy Dòideag. W rzeczywistości kapitan okrętu, który chciał zaprowiantować tu jednostkę na dalszą podróż, wdał się w wojnę miejscowych klanów MacLeanów i MacDonaldów. Gdy nie zapłacił za prowiant, MacLean zatrzymał trzech hiszpańskich oficerów jako zakładników. Kapitan uczynił na okręcie to samo z posłem MacLeanów. Ten, słysząc zgrzyt podnoszonych łańcuchów kotwicznych, bez namysłu podłożył ogień w magazynie prochu. Okręt - galeon o wyporności 980 ton, niosący na pokładzie 52 działa i 468 ludzi załogi - zatonął w pobliżu obecnego mola, a jego wrak spocząć miał na głębokości ok. 40 m. Pomimo wielokrotnych poszukiwań wraku jednak dotąd nie znaleziono. Udało się jedynie wydobyć z nurtów pojedyncze przedmioty: kotwicę, egzemplarze broni, srebrne lichtarze, tace i monety oraz kilka cennych medalionów.

Podczas II wojny światowej Tobermory było bazą treningową Royal Navy i okrętu HMS Western Isles pod dowództwem komandora (późniejszego wiceadmirała) Sir Gilberta Stephensona.



DSC_0663.jpg


DSC_0555.jpg


Na wyspę Mull najłatwiej dostać się statkiem. Podróż z Oban, promem linii Caledonian-McBrayne, zajmuje około 45 minut, a urozmaicona jest wieloma miłymi dla oka widokami, wliczając w to skały wystające z wody, górzystą szkocką panoramę, zamki i latarnię morską. Jeśli wytężymy wzrok i do tego będziemy mieli szczęście, to gdzieś na wysokości wyspy Lismore uda nam się dostrzec pływającą w morskiej wodzie meduzę o wyjątkowo nieludzkim, szklistym spojrzeniu. Tak przynajmniej zapamiętało ją dwóch miejscowych rybaków, zarzucających tutaj sieci gdzieś w połowie XIX wieku. Kilku innych „szczęśliwców” widziało z kolei w 1873 roku pływającą sobie spokojnie w wodach Zatoki Oban wielką kreaturę w postaci żmii o długości trzydziestu metrów. Przyzwyczajmy się do tego typu opowieści, wyspa Mull i otaczające ją wody nie różnią się bowiem zbytnio od reszty Szkocji, jeśli chodzi o mity, legendy i różnego rodzaju podania. Jest ich tutaj mnóstwo.



DSC_0496.jpg


DSC_0376.jpg


Na wyspie  znajduje się zamek Duart, będący siedzibą klanu MacLean, oraz zamek Torosay, tworzący z otaczającymi go ogrodami niezwykle miejsce. twierdza pojawiła się tu dopiero w połowie 13 wieku. Nazwa Zamku Duart, ciemny zarys którego wyraźnie odbija się na tle jasnego nieba, pochodzi prawdopodobnie od gaelickich słów «Dubh Ard» («czarna twierdza»). Początkowo właścicielem zamku był klan MacDougall, lecz już w drugiej połowie 14 wieku twierdza Duart uważana była za własność klanu MacLean, przedstawiciele którego byli w tym czasie wiernymi sojusznikami i wasalami władców Królestwa Wysp. Pierwsza pisemna wzmianka głosząca obecność za murami tegoż obiektu członków klanu MacLean pojawiają się w papieskim zezwoleniu na ślub z 1367 roku, błogosławiącym związek Lachlana Lubanacha MacLean z córką władcy Królestwa Wysp, Mary McDonald.

Za czasów Lachlana MacLean, pod koniec 14 wieku, nastąpiła przebudowa Zamku Duart, który pozyskał basztę strażniczą i nowy budynek w północnozachodniej części dziedzińca. Na przestrzeni kilku stuleci członkowie rodu MacLean wykorzystywali twierdzę Duart w charakterze obiektu oporu oraz miejsca zamieszkania głowy klanu. Przy tym, obiekt ten bardzo często był atakowany przez wrogo nastawionych sąsiadów. W pierwszej połowie 16 wieku Zamkiem Duart począł zarządzać Hector Mor Maclean, słynący ze swej dobroci, śmiałości i sprawiedliwości. Do tego czasu władza lordów Królestwa Wysp stanowiła już przeszłość, a niezależny ród MacLean uważany był za jeden z najsilniejszych klanów wyspowych.

Aby zmusić gaelickich przywódców do posłuszeństwa, w 1540 roku szkocki król Jakub V dokonał szeregu porwań przywódców klanów wyspowych, których uwalniał dopiero po złożonej przez nich przysięgi wierności. Taki też los czekał Hectora Mor, który został wzięty w charakterze zakładnika wraz z innymi głowami klanów, kiedy to przybył na obiad do lorda-namiestnika na pokład statku, w okolice Zamku Aros. Ceną owego obiadu, w którym wziął udział Hector była zgoda na zniszczenie wszystkich jego statków, a następnie powrót do Zamku Duart. Z czasów Hectora Mor za murami zamku zrealizowano kilka etapów budowy, mającej miejsce w 16 wieku, w wyniku czego pojawiły się jeszcze dwa skrzydła oraz znajdująca się nad bramą baszta.

We wrześniu 1631 roku król Karol I podarował Lchlanowi MacLean tytuł baroneta – tak rozpoczęła się historia wierności owego klanu dynastii Stuartów, która w rezultacie zakończyła się utraceniem przez ród MacLean wszystkich swych posiadłości. Wojsko Sir Lachlana przyłączyło się do markiza Montrose, zwolennika króla, i wzięło udział w kilku ważnych bitwach w czasach wojny domowej. W 1647 roku Zamek Duart został zaatakowany przez rycerzy klanu Campbell, będących w składzie wojsk rządowch, lecz rojaliści MacLean byli w stanie się obronić. Jesienią 1653 roku armia Cromwella sześcioma statkami podpłynęła pod mury zamku, lecz i tym razem pisane im był niepowodzenie – członkowie klanu MacLean zdołali wycofać się na wyspę Tiree, zaś rozszalały sztorm zatopił trzy statki Cromwella.

W czasach powrotu Stuartów na tron, Allan MacLean przystąpił do odbudowy Zamku Duart i do 1673 roku zdołał wyremontować północnowschodnią cześć obiektu, lecz w 1674 roku z powodu znacznych długów zmuszony był odstąpić zamek Archibaldowi Campbell, hrabiemu Argyll. Rodzinna posiadłość rodu MacLean wróciła w ręce syna Allana, Johna MacLean w 1681 roku, kiedy to Campbell, hrabia Argyll, popadł w niełaskę u króla Jakuba II. Po wypędzeniu króla, Campbellowie należący do rządzącej partii Wigów, ponownie znaleźli się na szczycie piramidy politycznej i w 1691 roku przywrócili sobie utracone posiadłości. Do blisko 1751 roku Zamek Duart wykorzystywany był do rozmieszczenia w nim garnizonu «czerwono mundurowych» – żołnierzy armii brytyjskiej. Następnie ten stary obiekt został na kilka dziesięcioleci porzucony, do momentu, aż Campbellowie sprzedali ten niepotrzebny zamek. W 1801 roku stał się on własnością rodu MacQuarrie, lecz prac renowacyjnych nowi właściciele w nim nie przeprowadzili, w związku z czym zamek rok za rokiem niszczał coraz bardziej. Przed ostatecznym upadkiem ocalił go Sir Fitzroy Donald MacLean, który na początku 20 wieku stał na czele klanu MacLean. W 1911 roku wykupił on ruiny i przystąpił do odbudowy Zamku Duart, który znowuż uważany był za własność klanu, choć obecnie jego członkowie wolą mieszkać w Perthshire.
Nieopodal starego nabrzeża portowego stoi zajazd Craignure Inn. Biały budynek wybudowano w XVIII wieku, a początkowo służył on jako miejsce wypoczynku dla poganiaczy owiec, którzy spędzali z całej wyspy w to miejsce swoje trzódki, a następnie, korzystając z licznych łodzi, transportowali je na szkocki „mainland”, czyli właściwą część Szkocji. Tam, gdzie znajdowały się niegdyś stajnie dla koni, możemy dziś napić się wyśmienitego szkockiego piwa czy zjeść porządne wyspiarskie śniadanie, właściciele urządzili bowiem w tym miejscu bar. Podobnych budynków było niegdyś na Mull więcej, cała wyspa opleciona była siecią tak zwanych „Drovers Inn”, czyli „zajazdów dla poganiaczy”, gdzie strudzeni pracą mężczyźni mogli zregenerować swe siły. Tak też nazywał się niegdyś i tutejszy zajazd. Dziś większość z tych budynków jest albo w prywatnych rękach, albo popadła w ruinę.

26j1.jpg



zamek_duart_mull_szkocja800_Scott_McLean_-_Fotolia.jpeg


Dobrze jest w ciszy ,której jest tu niestety mało przez turystów ,usiąść i wypić gorący napoj :)


70g-640x640_1.png


DSC_0689.jpg



DSC_0690.jpg

Czekamy na kolejną łódż ,tym razem na wyspe Staffa ,ale w miedzyczasie może coś na temat bardzo gorącego napoju :)  ;)którym jest tutejsza Whiski
Tobermory to również siedziba jedynej na Mull destylarni whisky, Tobermory Distillery. Zakład założony został w 1798 roku przez niejakiego Johna Sinclaira, który do budowy destylarni posłużył się małym fortelem. Trzy lata wcześniej, destylacja została w Wielkiej Brytanii zakazana, co było skutkiem zwiększonego zapotrzebowania na zboże podczas wojny z Francją. Sinclair, aby uzyskać pozwolenie na budowę, obiecał lokalnym władzom, że w zakładzie warzyć będzie piwo. Po wybudowaniu destylarni powrócił jednak do pierwotnych zamierzeń. W 1823 roku, produkowana tutaj whisky została oficjalnie sklasyfikowana jako „single malt”, czyli wyrabiana w jednym miejscu z jednego rodzaju słodu, a nazwa Tobermory znalazła się wśród innych rozpoznawanych przez smakoszy marek. Na przełomie XIX i XX wieku zakład dwukrotnie zmienia właściciela, a wprowadzenie prohibicji w Stanach Zjednoczonych i spadek zapotrzebowania na whisky skutkuje zamknięciem destylarni w 1930 roku. Firma zostaje ponownie otwarta w 1972 roku pod nową nazwą „Ledaig Distillery” i działa do 1989 roku, kiedy to zamknięta zostaje po raz drugi w swojej historii. Wznowienie produkcji następuje dwa lata później i – na szczęście – trwa do dziś. Osobiście, polecam próbowaną przeze mnie dziesięcioletnią single malt, do produkcji której używa się wody z okolicznych „lochs”, czyli górskich jezior. Niektórzy smakosze cenią również sobie tak zwaną „irlandzką” wersję whisky z Tobermory, sprzedawaną pod nazwą Ledaig.


26h.jpg


39396.jpg


file_243_130.jpg


tobermory-10-year-old-single-malt-scotch-whisky-isle-of-mull-scotland-10154672.jpg

Było wietrznie ,mokro,a za piętnascie minut było też i słońce :) niesamowite klimaty :)

DSC_0671.jpg


DSC_0510.jpg


DSC_0730.jpg

Więc ruszamy na nastepną piękną moją długo oczekiwaną wyspę Staffa :)

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego